Logo Adopcja

Psiak miesiąca

BARDZO SIĘ BOJĘ...

Spytasz czego...hmmmm

Boję się ludzi, których nie znam. Boję się otwartej przestrzeni. Boję się hałasu....

Spytasz czego się nie boję.....odpowiedź jest prosta...

...nie boję się otworzyć swego serca dla każdego kto będzie dla mnie cierpliwy, wyrozmiały, kto będzie mnie kochał takim jakim jestem...


Raduś jest ok. 10 letnim psiakiem w typie owczarka. W schronisku jest już od 5 lat. To bardzo długo.. Patrząc na niego na powyższym zdjęciu widać, że w tym momencie nie czuje się komfortowo wręcz w jego oczach widać panikę. Dlaczego? Zdjęcie robiła nieznana mu osoba, gdyby nie opiekun, który trzymał go na smyczy Raduś uciekłby w mgnieniu oka. 

Dużo czasu musiało minąć żeby  zaczął cieszyć się na widok nowych opiekunów, czy zechciał wyjść na wybieg. Zresztą tak naprawdę to on wyprowadza nas na wybieg.... jego boks to jego azyl przez duże A. więc kiedy już ma wyjść na wybieg ( co zresztą uwielbia ) chce jak najszybciej się na nim znaleźć i wkłada w to całą energie i siłę. Wyjście na spacer poza schronisko wiąże się z ogromnym wysiłkiem ze strony opiekuna ( psiak chce koniecznie wrócic w bezpieczne dla niego miejsce i bardzo ciągnie smycz )  i dużym stresem dla Radusia. 

Pomimo tego strachu, tej nieśmiałości Raduś to przekochany psiaczek. Nie sposób przejść koło niego obojętnie, bo pięknie się do nas uśmiecha. Najważniejsze jest to, że nie przejawia żadnej agresji, pomimo swego strachu nigdy nie pokazał ząbków, nigdy nie zawarczał. 

Gdy będziesz przechodził koło jego boksu, na 100% nie zobaczysz go od razu bo będzie schowany w budzie. Jednak nie odchodź proszę, poczekaj chwilę, powiedz coś do niego, daj mu szansę na oswojenie się z tobą, a zobaczysz jakiego to kochane stworzenie.

Idealnym miejscem dla niego byłby dom z ogrodem gdzie mógłby pobiegać i w razie ataku paniki miałby swój własny azyl. Raduś boi się wrzasków itp. dlatego małe dzieci nie wchodzą w rachubę. Jego właściciel musi być przygotowany na to, że będzie musiał poświęcić mu  sporo czasu i energii. NIe wystarczy zapewnić mu miski karmy i miejsca do spania. Z każdym należy "pracować". Szczęśliwy pies to szczęsliwy właściciel. Spacer, wspólna zabawa,ciepłe słowo, pogłaskanie, nauka w formie zabawy to jest to za co twój pies będzie cię kochał i szanował. Pies, który się nudzi to pies sfrustowany i skory do robienia szkód. Pies, któremu poświęca się codziennie trochę czasu, traktuje się go jak istotę czującą to pies na 5-kę.

Jesteśmy z Radusiem już  5 lat i jesteśmy pewni, że ten kto da mu szansę  wygra los na loterii, wygra przyjaciela jakiego  nigdy nie miał. 

naprawdę taki jest  Raduś ...